„W sobotni ranek nad las Katyński
Nadleciał orzeł biały
Wraz z nim leciała drużyna Lecha
Każdy z nich był wspaniały
I zniżył orzeł lot swój ku Ziemi
Skrzydłem uderzył o drzewa
Zatoczył koło, dziób swój wbił w Ziemię
I zamilkł; już nie śpiewa
Pozostał ból, pozostał żal
I pustkę mam wokół siebie
Ich razem z nami już tutaj nie ma
Bo oni są już w niebie
Zamarła cała Ojczyzna w ciszy
Czas stał się bardziej ponury
W Katyńskich lasach znowu zginęli
Polscy synowie i córy”
Autorem wiersza jest mieszkaniec Wojcieszowa







